Specyficzne cechy komunikacji e-mailowej cz. II

Nieoficjalność przekazu. Przesyłki e-mailowe są bardziej nieoficjalne niż tradycyjna poczta czy faks, a język, używany nawet w kontaktach handlowych, jest dużo bardziej zbliżony do potocznego. „Starzy” użytkownicy e-maili wiedzą, że list zaczyna się zazwyczaj od słowa „witam”, „dzień dobry” lub „witam serdecznie”, a kończy słówkiem „pozdrawiam”, podczas gdy w faksie użyjemy raczej zwrotów „Szanowny Panie” na początku i „z poważaniem” na końcu (które w e-mailu wyglądają nieco sztucznie). Wyjątkiem jest pierwszy kontakt e-mailowy z daną osobą, który zwykle jest bardziej formalny.

Możliwość uzyskiwania potwierdzeń otrzymania. Poczta elektroniczna umożliwia też otrzymywanie natychmiastowych potwierdzeń odbioru danej przesyłki przez adresata. Zasadniczo możliwości są dwie: albo zwrócimy się do odbiorcy z prośbą o potwierdzenie, albo też skonfigurujemy naszą przesyłkę tak, by w komputerze odbiorcy został automatycznie wyświetlony komunikat z prośbą o wysłanie potwierdzenia. Oczywiście w obu wypadkach odbiorca przesyłki może świadomie zrezygnować z odesłania potwierdzenia (szczególnie często zdarza się tak właśnie podczas rozsyłania listów reklamowych) – wówczas, niestety, nie możemy mieć pewności, że list dotarł do adresata.

Łatwość prowadzenia korespondencji seryjnej i automatycznej. Poczta elektroniczna nadaje się wręcz idealnie do prowadzenia korespondencji seryjnej (rozsyłanie reklam czy biuletynów firmowych do większej liczby adresatów) oraz korespondencji automatycznej (autorespondery). W wypadku korespondencji seryjnej należy być jednak bardzo ostrożnym – można łatwo narazić się na podejrzenia o niechcianą reklamę (spam), co może znacznie zaszkodzić reputacji naszej firmy w Internecie.

Niski koszt promocji. Działania promocyjne prowadzone za pośrednictwem poczty elektronicznej należą do najtańszych metod marketingowych w ogóle. Według badań firmy Forrester Research z roku 2001, w 2002 roku liczba wysłanych elektronicznych listów marketingowych miała wynieść 430 miliardów, za co firmy zapłaciłyby w sumie 2 miliardy dolarów. Oznacza to, że przeciętny koszt jednej przesyłki wyniósłby niecałe 0,47 centa! Rzeczywiście, i bez tych wyliczeń łatwo zauważyć, że koszty przesyłek e-mailowych są minimalne (składają się na nie: koszty przygotowania przesyłki, koszty połączeń oraz – ewentualnie – koszty utrzymania systemów pocztowych).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>