Prawo do zatrudnienia

Przyczyna obecnego kryzysu ekonomicznego leży w tym, że nasze spojrzenie na życie zawodowe najczęściej związane jest z myślą o zatrudnieniu. W 1974 roku politycy twierdzili, że Europa nie jest w stanie finansować więcej niż 10 milionów bezrobotnych, i że należało zrobić wszystko, aby nic przekroczyć tej liczby. Oficjalne źródła podają nam dzisiaj, że jest ich 20 milionów, nie licząc wyrzutków społeczeństwa, którzy nie są zarejestrowani.

Demagogiczne slogany przedwyborcze „glosujcie na mnie, a wszystkie problemy będą rozwiązane” mają swoje granice. Politycy stają się coraz bardziej realistyczni. Nie wierzymy już w obietnice nie do dotrzymania. Konieczne jest, aby każdy przyjął na siebie odpowiedzialność. a nie czeka! na to. że państwo zapewni mu codzienny chleb”.

Pojęcie „prawo do zatrudnienia” powinno być usunięte ze słownika. Stanowczo powinno ono być zastąpione prawem do działalności. W rzeczywistości, prawo do zatrudnienia nie jest realistyczne. Dlaczego przedsiębiorstwo, które przestało być dochodowe, miałoby stale zapewniać miejsca pracy? Na krótki okres, może to zapobiec strajkom. Ale na długi, jest to ruina. Jeżeli nie jest to najkrótsza droga do bankructwa, to w każdym razie ryzyko całkowitej utraty konkurencyjności.

Gdyby się zapytało pracowników jakiegoś przedsiębiorstwa. skąd pochodzą pieniądze na wypłatę ich pensji, większość z nich odpowiedziałaby, że z przedsiębiorstwa, które ich zatrudnia. Podczas, gdy oprócz banku centralnego żadne przedsiębiorstwa nie fabrykuje pieniędzy. Pensje pracownicze są finansowane wpływami zakładu. Inaczej mówiąc, pochodzą one od klientów, którzy kupują oferowane im produkty lub usługi. Gotowość przedsiębiorstwa do wypłacania pensji zależna jest od jego wydajności.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>