Antyekonomia

Niektórzy pracownicy, zbyt liczni zresztą, stają się „sprzedawczykami” przedsiębiorstwa, które ich zatrudnia, uważając głównie na to, aby nie popełnić jakiegoś dużego wykroczenia, które mogłoby zagrozić ich posadzie i zabiegają tylko o to, aby umocnić swoją pozycję w zakładzie. Ich osobisty interes rzadko zbiega się z interesem firmy. Ubiegają się o stanowiska dla laurów, tytułu oraz korzyści, jakie z niego wynikają, a nie dla wprowadzenia nowych, odważnych projektów czy genialnych pomysłów. Poczucie odpowiedzialności za ogólny interes zakładu oraz etyka zawodowa należą, niestety do rzadkości, kiedy jest się na szczycie. Zbyt wielu dyrektorów zaabsorbowana jest myślą o osobistych korzyściach.

Jak mieć im to za złe? Istniejący system pozwala na antyekonomię. Dyrektorzy przedsiębiorstw, jak również szefowie rządów, oprócz prestiżu, jaki daje im tytuł, korzystają na ogół z niebagatelnych korzyści finansowych. Jest to słuszna rekompensata za wyjątkową pracę.

Problem pojawia się wówczas, gdy ludzie o niskiej moralności dochodzą do stanowisk wyłącznie w celu korzystania z przywilejów, jakie im towarzyszą. Dotyczy to również sektora rządowego. Dlaczego decyzje polityczne podejmowane są po wyborach? Ponieważ krótkoterminowe interesy osobiste przedkłada się nad długotrwały interes państwa.

Na szczęście, obecnie ulega to zmianie. Coraz więcej pozytywnie myślących ludzi, obdarzonych wysoką etyką, stara się podnieść ten kulejący system. Uzdrawia się praktyki polityczne, jak i ekonomiczne czy handlowe. Słyszy się o „operacjach z czystymi rękoma” we Włoszech lub w Niemczech, gdzie byli ministrowie dzielą więzienną celę z dyrektorami dużych konglomeratów przemysłowych.

Aktywni ludzie nie widzą już dla siebie możliwości rozwoju w dużych przedsiębiorstwach i szukają innych możliwości. Z natury niezależni, nie chcą już, by im ograniczano zarobki czy inicjatywę. Nie zgadzają się z tym, żeby wynagrodzenie miało zależeć od ilości godzin spędzonych w pracy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>